Sam

Siedzisz w fotelu, siedzisz tak już dobrych kilka godzin. Co kilka chwil zerkasz na tarczę zegara, wskazówka minutowa leniwie posuwa się do przodu. Gapisz się bezmyślnie w kolorowy ekran telewizora podnosząc do ust szklankę wypełnioną czystą wódką z energetykiem. Wciąż spoglądasz na smartfon w nadziei że zobaczysz jak do Ciebie dzwoni. Wiesz że zachowujesz się irracjonalnie, głupio. Miłość jest niedorzeczna, obłąkana i bezsensowna, zwłaszcza gdy jest to miłość jedynie jednostronna. Jesteś jak niechciany kundel w schronisku, który wyciąga tęsknie łeb do każdej przechodzącej osoby w nadziei że ktoś zechce pogłaskać lub podrapać za uchem. Tak jak ten kundel, goniony, kopany, opuszczony, patrzysz tęsknie, kochasz i jesteś w stanie wybaczyć wszystko, za jeden uśmiech, za słowo, za dotyk. Najgorszy jest fakt że zdajesz sobie z tego sprawę, wiesz TO, a mimo wszystko czekasz i tęsknisz. Powoli przestajesz mieć do siebie szacunek, tracisz wiarę w swoją silną wolę, z której swego czasu byłeś tak dumny. Spoglądasz na zegar, wskazówki zmieniły swoje położenie, ale tylko odrobinę. Szklanka jest pusta, wstań uzupełnij tzw dirnk’a, dziś trzeba się znieczulić. Powiadają że alkohol nie pomaga, ale Ty nie robisz tego zbyt często. Znów włączyłeś smętną muzykę. Skrzypce w połączeniu z dźwięcznym głosem Anity Lipnickiej, oczywiście piękne, lecz muzyka ta nie wpływa dobrze na Twoje samopoczucie. Teraz Seweryn Krajewski, lepiej dziś już nie będzie. Chłopaki nie płaczą – całe szczęście!

Jedna odpowiedź na “Sam

Dodaj komentarz