Mija kolejna sekunda, minuta, zamykasz oczy, a gdy ponownie je otwierasz znika kolejny miesiąc, rok, dekada. Wiek młodzieńczy zaciera się w Twoich wspomnieniach, a zdawało się że możesz przepłynąć morza, przenosić góry, zbawiać świat. Teraz Musisz być poważny, odpowiedzialny, dorosły. Biuro – dom, praca – sen. Kolejny urlop, telewizor, samochód. Patrzysz jak życie przecieka Ci między palcami. Stres coraz bardziej przygniata Twoje barki, zgina kręgosłup ku ziemi, to zmęczenie czy już starość?