Ostatnio sporo spaceruję dla zdrowia – ale nie o tym!
Mam dużo czasu na przemyślenia i szczerze powiedziawszy absolutnie nie podoba mi się to, do jakich wniosków doszedłem.
To że ja nie pasuję do zastanej rzeczywistości, to wiem od dawna i miałem mnóstwo czasu aby się z tym pogodzić.
Przerażające jest jednak jak strasznie sztuczne i plastikowe stało się życie ludzi mnie otaczających.
Zamieniliśmy:
- Wolność na inwigilację
- Intymność na kliknięcia
- Miłość na polubienia
Nie tak dawno ludzie przelewali krew za te Wartości, a my bezkrytycznie, bez zastanowienia i z własnej woli pozbawiliśmy się Ich. Owładnął nami konsumpcjonizm, wciąż kupujemy i pragniemy nowych rzeczy, aby zapełnić pustkę, która w nas jest
Ludzie obudźcie się – może nie jest jeszcze za późno!