Stojąc na rozstaju dróg, zastanawiałem się, w którą pójść stronę. Przeszła obok, lekko trącając mnie barkiem. Od razu zwróciła moją uwagę. Jej sprężysty krok, płomienne kręcone włosy. Ruszyłem za nią. Po dłuższej chwili zagadnąłem, spodziewając się zignorowania lub krótkiego zbycia, jakież było moje zdziwienie gdy odwróciła się z uśmiechem, podeszła i wyciągnęła rękę… Jak to się stało? Nie wiem.. Całowaliśmy się długo, trzymałem Ją w ramionach i było mi dobrze. Czułem jak drżała, widziałem migoczące gwiazdy w jej błękitnych oczach. Świat zawirował i zniknął, staliśmy tylko we dwoje po środku bezkresnego Wszechświata, wśród gwiazd.
Rozstaje
Opublikowane przez Nieoczywisty
Przychodzi taki czas w życiu, kiedy nie możesz już dłużej dusić swych słów w duszy! Zobacz wszystkie wpisy, których autorem jest Nieoczywisty