Szedł niezbyt szeroką drogą, tak po prostu, przed siebie. Bez wyznaczonego celu. Po prawej i lewej stronie rosły potężne w swym majestacie wiekowe dęby. Słońce zaszło za horyzontem już jakiś czas temu. Przez szczeliny w koronach drzew ciekawie zaglądał księżyc, który odbijał zadziwiająco dużo światła rozświetlając mrok. Niebo było praktycznie bezchmurne, nie licząc kilku drobnych i prawie całkiem przeźroczystych obłoków, które dzielnie płynęły po niebie do sobie tylko znanego miejsca. Gwiazdy na ciemnogranatowym niebie wesoło migotały. W pogodną noc, gdy powietrze było krystalicznie czyste niczym górski potok, daleko od sztucznych źródeł światła firmament ukazywał się w całej swej wspaniałości. Niezliczona ilość bliższych i dalszych gwiazd, które od miliardów lat świecą nieprzerwanie, w tym miejscu była doskonale widoczna. Nie przerywając spaceru, zastanawiał się ile z tych gwiazd, których światło dociera do jego oczu, zakończyło już swój żywot, lub przeszło w supernovą niszcząc wszystko w swym pobliżu. W takich chwilach człowiek uświadamia sobie jak nic nieznaczącą drobiną jest w bezmiarze wszechświata. W atmosferze spaliła się kosmiczna drobina, zostawiając za sobą długi ognisty ślad, który zniknął tak szybko jak się pojawił. Ludzie pomimo całej wiedzy i technologii jaką odkryli, nazywają je „spadającymi gwiazdami” i wierzą że przyniesie im szczęście gdy je zobaczą. Potknął się i niewiele brakował a upadł by. Wrócił myślami do rzeczywistości. Szedł dalej nie zatrzymując się, lecz teraz zaczął zwracać uwagę na to co działo się wokół niego, silne, przyjemne zapachy roślin, które przywabiały owady aby móc przetrwać. Gdy wsłuchasz się w dźwięki nocy, okaże się że nie jest ona cicha i tylko część przyrody udaje się na zasłużony spoczynek. Nocne owady wydają przeróżne dźwięki, syczą, cykają a nawet ćwierkają. Inne zwierzęta również gromadnie wychodzą w piękną noc, Sowy choćby szukające pokarmu dla młodych, pohukujących w gniazdach, w ten sposób domagając się jedzenia. Drozdy czy słowiki, które nad ranem dają swoje koncerty. Droga przeszła w lekki łuk. Prowadziła mężczyznę gęstniejący z każdym krokiem las. Pomimo że noc była ciepła, w lesie zrobiło się chłodniej i jednocześnie ciemniej….
Spacer
Opublikowane przez Nieoczywisty
Przychodzi taki czas w życiu, kiedy nie możesz już dłużej dusić swych słów w duszy! Zobacz wszystkie wpisy, których autorem jest Nieoczywisty