Zaklęta

Usiadł za Nią, bardzo blisko, tak blisko aby czuć ciepło Jej ciała. Dotarł do niego zapach perfum, delikatna woń róż i jaśminu wabiła i oszałamiała. Przytulił się obejmując Ją ramionami. Czuła się bezpieczna gdy był blisko. Siedzieli tak dłuższą chwilę milcząc, ciesząc się swoją obecnością. Odgarnął jej gęste brązowe włosy odkrywając kark, bardzo delikatnie zaczął całować każdy milimetr, jedwabistej, ciepłej skóry. Zbliżył dłoń i bardzo ostrożnie, opuszkami palców jedynie, muskał malutkie włoski, co błyskawicznie wywołało dreszcze przebiegające po Jej ciele. Przechyliła i odwróciła nieznacznie głowę. Miała zamknięte oczy. Oddychała głęboko. Delikatnie rozchylone usta zapraszały do złożenia na nich pocałunku…

Dodaj komentarz